Znalezione zdjęcia dla Marit-Anioł Nart:
Brak.
Znalezione filmy dla Marit-Anioł Nart:
Brak.
Nad Bergen wstawał nowy dzień.Za oknem zagościł już na dobre krajobraz pięknej zimy.Tymczasem Marit,świetnie zapowiadająca się nadzieja norweskich biegów narciarskich,szykowała się do szkoły.
-Marit,kochanie pośpiesz się,bo spóźnisz się do szkoły-powiedziała do dziewczyny matka.
-Dobrze.Już schodzę-odpowiedziała Marit.
Kilka minut później Marit była gotowa do wyjścia.Wzięła na ramię torbę z książkami i śniadaniem.Wyszła z domu,zamykawszy za sobą drzwi.Pojechała do szkoły.Jednak nie była to zwykła szkoła,tylko szkoła narciarska,w której Marit
doskonaliła swoją technikę.Chwilę potem dziewczyna była już w szkole.
Szybko się przebrała i założyła dobrze nasmarowane narty.Zaczął się długi męczący trening,jednak nasza bohaterka się nie zmartwiła,ponieważ bardzo kochała ten sport.
Trening przebiegał sprawnie,aż do momentu ,w którym wydarzyła się tragedia.Marit kończyła już kolejne okrążenie,aż w pewnym momencie dziewczyna zaczęła jechać co raz szybciej.
-Marit zwolnij-krzyknął trener.
-Ne mogę-odpowiedziała przerażona dziewczyna.
-Spróbuj.
Jednak mimo wielu prób nie udało się zwolnic i Marit tak niefortunne weszła w najtrudniejszy zakręt,że zanim wyhamowała,przewróciła się i zaczęła się staczać w dól.
-Marit,Marit-krzyczał przerażony trener.Jednak nie usłyszał
żadnej odpowiedzi.Wiedział już się stało się coś strasznego z jego podopieczną.Zbiegł ostrożnie i odnalazł dziewczynę.
Nie ruszała się.
-Marit,proszę daj jakiś znak,że żyjesz.-Błagalnym i załamanym głosem trener mówił do dziewczyny,która w pewnym momencie zaczęła odzyskiwać przytomność.
-Co się stało?-Powiedziała Marit leko zdziwionym głosem.
-Miałaś wypadek-odpowiedział trener.
-Jaki wypadek?-Wykrztusiła dziewczyna.
-Podczas treningu za szybko weszłaś w najtrudniejszy zakręt i nie mogłaś wyhamować.-odpowiedział ze łzami w oczach.
_Nie mogę poruszyć lewą nogą. Okropnie mnie boli.-wyjęczała Marit.
Trener szybko zawiózł ja do szpitala,gdzie dowiedzieli się,że Marit doznała poważnego złamania nogi.Przeszła operację,po której szybko wracała do zdrowia.lecz niepewne było,czy kiedykolwiek Marit wróci do biegania.Nastolatka nie poddawała się,chciała wrócić do biegania i dopięła swego.Po trzech miesiącach wróciła już do treningów.Uzyskiwała dużo lepsze wynik niż kiedykolwiek.Rok po wypadku została młodzieżową mistrzynią świata w biegach narciarskich,a mając 16 lat została czołową zawodniczką I kadry norweskiej w biegach.
-Marit,kochanie pośpiesz się,bo spóźnisz się do szkoły-powiedziała do dziewczyny matka.
-Dobrze.Już schodzę-odpowiedziała Marit.
Kilka minut później Marit była gotowa do wyjścia.Wzięła na ramię torbę z książkami i śniadaniem.Wyszła z domu,zamykawszy za sobą drzwi.Pojechała do szkoły.Jednak nie była to zwykła szkoła,tylko szkoła narciarska,w której Marit
doskonaliła swoją technikę.Chwilę potem dziewczyna była już w szkole.
Szybko się przebrała i założyła dobrze nasmarowane narty.Zaczął się długi męczący trening,jednak nasza bohaterka się nie zmartwiła,ponieważ bardzo kochała ten sport.
Trening przebiegał sprawnie,aż do momentu ,w którym wydarzyła się tragedia.Marit kończyła już kolejne okrążenie,aż w pewnym momencie dziewczyna zaczęła jechać co raz szybciej.
-Marit zwolnij-krzyknął trener.
-Ne mogę-odpowiedziała przerażona dziewczyna.
-Spróbuj.
Jednak mimo wielu prób nie udało się zwolnic i Marit tak niefortunne weszła w najtrudniejszy zakręt,że zanim wyhamowała,przewróciła się i zaczęła się staczać w dól.
-Marit,Marit-krzyczał przerażony trener.Jednak nie usłyszał
żadnej odpowiedzi.Wiedział już się stało się coś strasznego z jego podopieczną.Zbiegł ostrożnie i odnalazł dziewczynę.
Nie ruszała się.
-Marit,proszę daj jakiś znak,że żyjesz.-Błagalnym i załamanym głosem trener mówił do dziewczyny,która w pewnym momencie zaczęła odzyskiwać przytomność.
-Co się stało?-Powiedziała Marit leko zdziwionym głosem.
-Miałaś wypadek-odpowiedział trener.
-Jaki wypadek?-Wykrztusiła dziewczyna.
-Podczas treningu za szybko weszłaś w najtrudniejszy zakręt i nie mogłaś wyhamować.-odpowiedział ze łzami w oczach.
_Nie mogę poruszyć lewą nogą. Okropnie mnie boli.-wyjęczała Marit.
Trener szybko zawiózł ja do szpitala,gdzie dowiedzieli się,że Marit doznała poważnego złamania nogi.Przeszła operację,po której szybko wracała do zdrowia.lecz niepewne było,czy kiedykolwiek Marit wróci do biegania.Nastolatka nie poddawała się,chciała wrócić do biegania i dopięła swego.Po trzech miesiącach wróciła już do treningów.Uzyskiwała dużo lepsze wynik niż kiedykolwiek.Rok po wypadku została młodzieżową mistrzynią świata w biegach narciarskich,a mając 16 lat została czołową zawodniczką I kadry norweskiej w biegach.
Tagi:
Marit-Anioł Nart
28.11.2011 o godz. 13:51
komentuj (35)


